Śliczny rudzielec unoszony przez kolorowe baloniki , pięknie oprawiony (znalazł już swoje miejsce w pokoju syna- idealnie tam pasuje).
Zakładka w kocie łapki też od ręki znalazła właściciela i miejsce w czytanej właśnie książce. A w dużej czerwonej, kwadratowej kopercie ukrywał się śliczny szary kociak z radosną minką, który wisi już na korkowej tablicy i radośnie nastraja wszystkich.... I było jeszcze coś , tylko dla mnie i nie oddam nikomu….przywieszka do komórki (oczywiście z uroczym kotem), biała kanwa oraz komplet igieł do haftu z dużym okiem co bardzo ułatwia trafienie i nawleczenie mulinki (hi,hi,hi) czasami jest z tym mały problemik….
Do mojej paczuszki dołączony był też bardzo ciepły i miły liścik .Iwonko bardzo , bardzo dziękuję za wspaniałe cudeńka, którymi sprawiałaś wiele radości ,uśmiechu i które mają już swoje miejsce w moim domu. Podziękuj też Swojej córci Karolince za świetny i trafiony wybór.
Pozdrawiam Cię serdecznie i bardzo cieplutko .
Buziaczki. :)
Beciu-b muszę stwierdzić, że z obawą czekałam na Twój wpis - teraz widzę, że niepotrzebnie. Ogromnie się cieszę, że prezent Ci się podoba. Córci za wybór na pewno podziękuję.
OdpowiedzUsuń na zawszePrzesyłam pozdrowienia!!!